idea, która Traktorowi Królewskiemu przyświeca
Narodziła się obiektywnie w grudniu 2005 r. Z inicjatywy przyszłego Naczela pewnego wieczoru na II piętrze budynku przy Krakowskim Przedmieściu 3 zebrali się dawni Skafandryci i kilka zainteresowanych osób. W styczniu wyszedł pierwszy, undergroundowy jeszcze numer Traktora Królewskiego.
po co?
- Ale jaki jest cel? - dopytywał się po raz kolejny dr Górniak, który zaznajomiony został z pomysłem stworzenia gazety.
- No dobrze, miłość - odrzekł w końcu Naczel.
- No. I o to właśnie mi chodziło - ucieszył się doktor. - Że nie tylko zabawa czy sztuka dla sztuki. Ale jest ten głowny cel.
I nie miał już więcej wątpliwości.
więc...
Więc taki własnie jest cel. Tworzymy i pobudzamy ludzi, by poznawali się, i dzięki temu w kontaktach i dzięki refleksji odkrywali i pielęgnowali w sobie miłość. Do człowieka i do Boga. A jeśli ktoś z nas nie robi tego z taka intencją - cóż, niechaj liczy się z tym, że może to do tego prowadzić.odkrywanie świata Traktu
Zaczęliśmy więc tworzyć miesięcznik, który ma pokazywać świat Traktu Królewskiego. Piszemy o ludziach, miejscach i zdarzeniach z okolic wydziałów znajdujących się na Krakowskim Przedmieściu. Od stycznia 2006 r. udało nam się zawiązać kilkadziesiąt relacji o różnej głębokości i intensywności. Od wiedzy: "acha, istnieje miły pan, który pracuje w stolarni między ikapem a historią" po silne przyjaźnie. I o to chodzi!











